Świntuszenie w tramwaju może być niebezpieczne

•18/04/2011 • 1 komentarz

Ona i on jadą tramwajem. W pewnym momencie on nachyla się i mówi… no, takie jedno słówko, które ma dla nich znaczenie ;)
Po chwili dodaje: – Jeśli mi odpowiesz, mój penis wyskoczy ze spodni i zgilotynuje ci nogi!

Podział prac domowych

•13/04/2011 • Dodaj komentarz

Uwaga dla Czytelnika: nie wszystko, co napisano w poniższym tekście, jest prawdą, a pewne wydarzenia mogą być wręcz wyssane z palca.

Ona: – Kto zrobił i przyniósł zakupy?
On: – Cain!
Ona: – Kto zrobił obiad?
On: – Cain!
Ona: – Kto wstawił pranie?
On: – Cain!
Ona: – A kto pozmywał prawie wszystko?
On: – Cain! A ty co dzisiaj zrobiłaś, hm?
Ona: – Kupiłam sobie trzy swetry. To chyba wypełniłam wystarczająco obowiązki żony?
On: – No owszem.

Ustalmy raz na zawsze, że to blog dla dorosłych

•25/03/2011 • 2 komentarzy

On wrócił z pracy, ale odebrał telefon i naprawia jakiś problem.
On: – Już pół godziny z nimi rozmawiam.
Ona: – Powiedz im, że żona zemdlała.
On: – I muszę ruchać!
Ona: – Szybko, póki się nie ocknie…

Wspierająca żona

•24/03/2011 • 1 komentarz

On: – I dali mi frameworka i wszystko.
Ona, z podziwem: – No, no!
Po krótkiej chwili, z zaciekawieniem: – Co to jest framework?

Grunt to dystans do samego siebie ;-)

•21/03/2011 • Dodaj komentarz

Na weselu znajomych.
On, przysuwając się bardzo blisko: – O, dzień dobry!
Ona, odsuwając się: – Co pan robi, ja mam męża!
On: – Słyszałem, że to straszna ciota…

Allegro

•16/03/2011 • Dodaj komentarz

On: – Może sprzedamy pralkę i kuchenkę tak, jak tamta dziewczyna rzeczy byłego?
Ona: – Nie, nie będę pozowała nago na kuchence.
On: – Ona była półnago!

(Czteroletnią pralkę i takąż kuchenkę gazową pilnie sprzedam, serio serio.)

Czułość

•16/03/2011 • Dodaj komentarz

Ona siedzi przy jego komputerze. On podchodzi na chwilę, żeby coś sprawdzić.
On: – A czemu ty masz taką czułą myszkę?… (po chwili) Nie, ustawiona jest normalnie, to nie wiem.
Ona: – Bo ona mnie kocha!

Trudne słowa

•06/03/2011 • 1 komentarz

Ona: – Sądziłam byłam, iż będąc w łazience, puścisz wodę do wanny, żebyśmy mogli dokonać ablucji, a nie tak śmierdzieć.
On: – Boję tej abrucji, bo nie wiem, co to jest.

Ona: – Rozwala mnie, że mój mąż mówi na rotawirusa „retrowirus”.
On: – Bo to jakiś staroć.

Na zdrowie

•25/02/2011 • Dodaj komentarz

On kichnął. Ona nie zareagowała, więc postanowił jej podpowiedzieć.

On: – „Na zdrowie, miłości mojego serca”?
Ona: – Na zdrowie, miłości mojego serca! Żeby ci mózgu przez nos nie wypierdoliło!

Kobiety umieją prosić

•23/02/2011 • Dodaj komentarz

Ona: – Daj mi buzi. Albo chociaż uściśnij mą dłoń. No uściśnij, nie bądź chuj.

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.