Trudne słowa
Ona: – Sądziłam byłam, iż będąc w łazience, puścisz wodę do wanny, żebyśmy mogli dokonać ablucji, a nie tak śmierdzieć.
On: – Boję tej abrucji, bo nie wiem, co to jest.
–
Ona: – Rozwala mnie, że mój mąż mówi na rotawirusa “retrowirus”.
On: – Bo to jakiś staroć.

sorry, że się czepiam, ale retrowirusy też istnieją… np taki HIV:)